-Raczej tak.Ale jeszcze nie wiem. - zasmuciłam się
-Dlaczego się tak przejmujesz??
-Wiesz,jak to jest nie mieć domu?Ciągle go zmieniać??Dawno temu przestałam mieć nadzieję.
-Wiesz,a kto jest Twoim właścicielem??
-Mówiono mi,że trafię do jakiegoś młodego,doświadczonego chłopaka.
-A mówili,jak ma na imię?? - zapytał ciekawie pies
-Coś mówili..Nako...Neko...Nine...Niko!!Tak,Niko.
-Ej,to też mój pan! - krzyknął wesele towarzysz rozmowy
-Cz..Czyli,będziemy razem mieszkać??
(Winter??)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz