Byłam tak wesoła,że nie chciałam jeść.Niko spojrzał na mnie złą miną,a
ja nic z tego nie robiłam.Pobiegłam na posłanie.Winter pobiegł za mną.
-Ej a co to jest?? - zapytał ruszając moją kość
-To Kostek,moja zabawka
-Hahah!! - wybuchnął śmiechem - Kostek?!
-Tak.A co?Zazdrosny??
(Winter?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz